Blog > Komentarze do wpisu
lokum dla koszatniczki
Koszatniczki to bardzo ruchliwe, żywe stworzenia. Klatka powinna być dopasowana do ich potrzeb. Najlepsze dla nich są klatki piętrowe, gdzie mogą wspinać się, skakać, i co chwila zmieniać poziomy. Dopilnujcie, żeby elementy klatki (oprócz kuwety-spodu rzecz jasna) nie były drewniane lub plastikowe, bo niedługo już ich nie będzie. Koszatniczki bardzo szybko radzą sobie z plastikiem i drewnem. Klatka z metalowymi prętami zapewnia najlepszą wentylację. Akwarium czyści się znacznie ciężej. Poza tym w akwarium zwierzaki nie mają możliwości wybiegania się. Warto również zaopatrzyć się w karuzelę, jednak większą niż dla chomików. Karuzela dla świnki morskiej w zupełności wystarczy. Karuzela także nie może być wykonana z plastiku, bo zostanie po prostu zjedzona. Przydałyby się jakieś konary, po których koszatniczki chętnie się wdrapują, i na którym ścierają swe rosnące ząbki. Polecam jesion, jawor, buk, jabłoń, gruszę, i głóg. Natomiast są drzewa, których należy unikać ze względu na zawartość olejków szkodliwych dla płuc koszatniczek: cis, kasztanowiec, krzew ligustra, wawrzyn, bukszpan. Koszatniczki docenią wstawiony do klatki drewniany domek. Nie ma sensu kupować plastikowego domku dla chomików, bo koszatniczki unicestwią go w kilka dni. Drewniany domek (oczywiście bez ostrych gwoździ) posłuży koszatniczkom za sypialnię. Woda nie może być podawana w miseczce, ponieważ koszatniczki zaraz ją rozleją, swoim zyczajem próbują ją "zakopać". Wodę podajemy w odpowiedniej wielkości poidełku. Dno klatki wykładamy specjalnym granulatem (dlaczego nie trociny?). Do tego dorzucamy garść siana, i od czasu do czasu miękki papier toaletowy lub papierowy ręcznik kuchenny jako dodatek, i mamy małą nowoczesną willę dla koszatniczek! :) Nie stawiajcie klatki w przeciągach lub tuż pod samym kaloryferem. Może to zaszkodzić zwierzakom. Optymalna temperatura powietrza dla koszatniczek wynosi 20 stopni C. Nie znoszą przegrzania. Mając do wyboru nieco niższą temperaturę i trochę wyższą, zawsze wybieramy tą pierwszą. Trzeba o tym pamiętać zwłaszcza podczas upałów, wtedy przestawiamy klatkę w możliwie chłodne miejsce. Podobnie jak szynszyle, koszatniczki potrzebują kąpieli w piasku. Piasek jest do kupienia w każdym zoologicznym. Można kupić piasek uniwersalny, lub taki dla gadów. Dwa razy w tygodniu przez około pół godziny zapewniamy koszatniczce kąpiel w misce/kuwecie/pojemniku z piaskiem. Można to robić przy okazji wypuszczania na wybieg lub wstawiając miseczkę do klatki. Jeżeli miska zostanie w klatce dłużej, koszatniczki wykorzystają ją jako łazienkę. Kąpiel pomaga utrzymać w zdrowiu i czystości skórę i futerko koszatniczek. Warto wiedzieć, że koszatniczki zmieniają na zimę futerko. Staje się ono gęstsze, prawie białe na brzuszku, dookoła szyi, wokół oczu, za uszami, i na łapkach. Na wiosnę zwierzaki odzyskują pierwotne ubarwienie. Obie przemiany charakteryzuje dość obfite linienie, jest to zjawisko naturalne. Klatkę czyścimy w zależności od potrzeb i ilości zwierzątek, średnio raz na tydzień. Klatkę należy czyścić za pomocą silnego strumienia gorącej wody (oczywiście na ten czas wyjmujemy zwierzaki z klatki :) ). Lepiej nie używać detergentów. Na czas mycia klatki zamykam swoje maluchy w mniejszej klatce dla chomików. Koszatniczka na dworze? Czemu nie... Można wystawiać klatkę z koszatniczkami na świeże powietrze, jeśli temperatura nie schodzi poniżej około 20 stopni C. Koniecznie należy obserwować reakcje koszatniczek na nowe warunki. Każda koszatniczka jest inna, jedne dobrze znoszą trochę niższe temperatury, inne od razu łapią przeziębienie. Do klatki warto wstawić drewnianą budkę, a także zapewnić dużo materiałów potrzebnych do budowania gniazda, i utrzymania ciepła. Chusteczki higieniczne, ręczniczki papierowe - to wszystko przyda się Twoim koszatniczkom. Znacznie bardziej groźne niż niskie temperatury są wysokie temperatury jakie zdarzają się u nas niestety coraz częściej, a także wystawienie zwierzaków na kontakt z ostrym słońcem. Klatka z koszatniczkami powinna stać w cieniu. Koszatniczki są tak wrażliwe na ostre promienie słoneczne i wysoką temperaturę, że w przypadku wystawienia ich na działanie tych dwóch czynników umierają w ciągu godziny! No i najważniejsze, uważajmy na kontakt z innymi ciekawskimi zwierzakami. Kot czy pies chcący powąchać, czy nawet pacnąć łapą klatkę z biwakującymi koszami może napędzić im zdrowego stracha, a wystraszone zwierzaki robią nieprzewidywalne rzeczy, dlatego zapewnijmy im spokój. Pierwsza Wyprawka czyli lista rzeczy potrzebnych po podjęciu decyzji o zakupie koszatniczki Klatka (z plastikowa wysoka kuwetą, metalowymi zatrzaskami łączącymi kuwetę z prętową częścią klatki; najlepiej wielopiętrowa, obszerna) Poidełko zewnętrzne (im większe tym lepsze, o pojemności 75ml będzie w sam raz) Miseczka na pokarm (ciężka metalowa, nie plastikowa) Podkład (granulat; rzadziej się go zmienia, wchłania wszelkie brzydkie zapachy) Karuzela (opcjonalnie; duża (średnica 20-25 cm), metalowa, bez osi) Pokarm (odpowiedzialny wybór każdego hodowcy) Konary, gałęzie z odpowiednich gatunków drzew Kuweta z piaskiem do kąpieli dla gryzoni Ucieczka Co robić gdy koszatniczka ucieknie, nie chce wrócić do klatki, i nie można jej w żaden sposób złapać? Najlepiej nie dopuścić do takiej sytuacji :). Niech każda wyprawa poza klatkę będzie kontrolowana przez właściciela. A jeśli już się stało....Jeśli nasz zwierzak jest w miarę bezpieczny i nic nie może zniszczyć ze szkodą dla siebie (kable!!) najlepiej zostawić klatkę otwartą, tak by koszatniczka mogła sama do niej wskoczyć. Koszatniczka uważa swoją klatkę za najbezpieczniejsze miejsce pod słońcem, także prędzej czy później wróci, chociażby po to, żeby się napić. Można bardzo łatwo zwabić zwierzątko do klatki podkładając mu papier toaletowy, miękkie papierowe serwetki. Koszatniczka mająca we krwi chęć posiadania jak najlepiej wyposażonej norki, zacznie znosić skarby do klatki. Zamiast papieru można skusić sprytnego malucha na jego przysmaki - smaczne nasionka lub warzywa. Jeśli jednak wir przygód na wolności pochłonie małego nielegalnego odkrywcę możecie prędko go nie zobaczyć. Czasem koszatniczka może okazać się sprytniejsza i gdy jest najedzona, bardziej interesują ją nasze zakurzone kąty niż jedzenie, wtedy w miarę możliwości należy ją wypłoszyć z dala od kabli, najlepiej w jakiś kąt pokoju i spróbować wziąć na ręce. Polecałabym zatrudnienie rodziny do łapania zwierzaka. Kilka osób prędzej zwabi koszatniczkę w jedno miejsce. Im wcześniej złapiecie uciekiniera, tym lepiej dla niego i dla was. Przypominam aby nie łapać za ogon, bo może nam zostać w rękach i tym bardziej zestresujemy stworzonko.
niedziela, 09 kwietnia 2006, sniper123